Nie dla elektrowni jądrowych w Polsce

Dlaczego mówię Nie elektrowniom jądrowym w Polsce

Kiedy w Żarnowcu zaczynano budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej społeczeństwo przeżywało marazm i przytłoczenie związane ze stanem wojennym i późniejszymi jego konsekwencjami. W okresie trwania budowy tej elektrowni docierały do ludzi głosy o rażących zaniedbaniach wynikających z niskiej świadomości, pośpiechu inwestorów i firm kooperujących. Niestety nikt nie chciał powiedzieć o tym oficjalnie. Wielu ludzi nie miało należytego dostępu do mediów. Można stwierdzić, że ta zmowa inwestycyjna, jaką była budowa elektrowni w Żarnowcu, zakończona została dopiero po długotrwałych protestach ekologów, popartych głosami mniej zorganizowanej części polskiego społeczeństwa.
Przebywając w Gdańsku doświadczyłem autentyczego sprzeciwu wobec tej inwestycji. Dramatyzm zmagań ekologów z przedstawicielami instytucji Państwa osiągnął kulminacje w roku 1986, po katastrofie w Czarnobylu. Mimo kłamstwa w mediach,  mimo propagandy sukcesu społeczeństwo dokonujące zmiany ustrojowej – wydawało się – odsunęło na zawsze zagrożenia związane z energią jądrową.
Dzisiejsza sytuacja społeczno–polityczna zdecydowanie różni się od tej z lat 80-tych. Mimo rozbudowanych środków masowego przekazu, nowocześniejszych metod technicznych stosowanych w energetyce jądrowej, pewne bardzo poważne problemy wciąż budzą uzasadniony niepokój. Niewłaściwe również wydaje się rozstrzyganie kierunków rozwojowych energetyki wyłącznie z uwzglednieniem tak zwanych praw rynku. Niebezpieczna bowiem zawsze jest sytuacja, w której świadoma część społeczeństwa przyjmuje postawę bierną, a o sprawach istotnych mają decydować wyłącznie mechanizmy gospodarcze, czy statystycznie pojmowana większość.
W tak istotnej kwestii, jaką jest strategia rozwoju energetyki milczenie przedstawicieli organizacji ekologicznych może być uznane za przyzwalające na budowę takich elektrowni. Wobec ogromnego rozproszenia i różnorodności sposobów i form prowadzenia działalności gospodarczej zjawisko rozszczepienia jąder atomowych i jego wykorzystanie w energetyce wydaję się być prostym i niemal koniecznym cywilizacyjnie sposobem pozyskiwania tak bardzo przecież potrzebnej energii elektrycznej. By uzmysłowić, jak niebezpieczne mogą być skutki powszechnie uznawanych i tolerowanych zachowań, można przytoczyć wiele przykładów. Problem w tym, że kolejne z nich porażają już z mocą najstraszniejszych kataklizmów. O skutkach braku odpowiedzialności w działaniach gospodarczych podejmowanych w skali przekraczającej możliwości naprawcze dowiadujemy się z mediów i z własnej obserwacji. Jak wiele można zniszczyć – postępując nieodpowiedzialnie – w  sposób zakładający choćby znikomy procent ryzyka, bez możliwości dysponowania środkami zaradczymi likwidującymi skutki ewentualnej pomyłki ludzi, czy awarii systemu, doświadczamy obecnie z powodu katastrofy ekologicznej zaistniałej w wyniku działalności przedsiębiorstwa naftowego British Petroleum. Niestety to nie jest jedyny przykład i co gorsza można postawić tezę, że „wielki biznes” wpisał zgodę na te skutki w lansowanej przez siebie koncepcji postępu cywilizacyjnego.
Ponieważ losy polskiej energetyki ważą się również w chwili obecnej, a energetyka jądrowa ma swoje minusy należy wyraźnie o tym mówić i z należytą skrupulatnością przewidywać wszelkie warianty rozwiązań. Trudno byłoby nadać społeczeństwu polskiemu miano społeczeństwa wiedzy, gdyby nawet tak nieliczna grupa, jaką stanowią ekolodzy, nie potrafiła przedstawić ważnych argumentów dotyczących tej gałęzi wiedzy i w sposób szczery  uzasadnić dlaczego można powiedzieć Nie  energetyce jądrowej w Polsce.
Na początek należy wyraźnie podkreślić, że energia jądrowa, w tym również ta pozyskiwana w bardzo małych elektrowniach, (niektórzy nawet mówią o mikroelektrowniach), nie może być zaliczona do odnawialnych źródeł energii. Nie posiada ona wielu pozytywnych cech odnawialnych źródeł energii, a co najważniejsze nie gwarantuje tej czystości procesu technologicznego, którą gwarantują źródła energii odnawialnej. Użyty do produkcji tej energii pierwiastek promieniotwórczy zostaję w sposób nieodnawialny zużyty, natomiast produkt odpadowy negatywnie oddziaływuje na przyrodę przez czas niewspółmiernie długi w porównaniu z czasem eksploatacji elektrowni. Mimo zautomatyzowania procesów składowania odpadów, sama ich „toksyczność” i czas oddziaływania  na środowisko naturalne wciąż stanowi podstawowy problem. Można powiedzieć, że elektrownia jądrowa nawet po zamknięciu stanowi poważny problem i zobowiązuje nie tylko do kosztów, ale do ponoszenia konsekwencji jej wcześniejszego działania. Nakłady inwestycyjne związane z budową elektrowni jądrowej są ogromne, natomiast czas eksploatacji w porównaniu z alternatywnymi rozwiązaniami wyjątkowo krótki. Wspomniane skutki uboczne w skali czasu są niewyobrażalnie odległe. Problem składowania odpadów budzi wiele kontrowersji. W nowoczesnych elektrowniach jądrowych garstka pracowników zastąpiona jest przez zautomatyzowane systemy, technik może podziwiać odbiór odpadów, lecz  nie zmienia to właściwości odpadu  i konieczności pozbycia się go poprzez znalezienie kolejnych miejsc składowania. Tak więc oprócz wspomnianych kosztów finansowych niezbędnych do zbudowania takiej elektrowni należałoby mówić jeszcze przed rozpoczęciem jej budowy o koniecznych środkach finansowych na póżniejszą długotrwałą likwidację. Kolejnym bardzo ważnym ryzykiem mimo, że prawdopodobieństwo jego wystąpienia jest stosunkowo niskie, jest ryzyko skażenia promieniotwórczego. Nieprawdą jest, że takie ryzyko nie istnieje. Funkcjonowanie elektrowni jądrowej związane jest nie tylko z koniecznością zatrudnienia wysoko i wąsko specjalizowanej  kadry technicznej, ale również z ogromnymi nakładami finansowymi na bardzo wąsko określone sektory nauki i techniki. Nie bez znaczenia jest  również fakt tradycji technicznych i naukowych w naszym kraju, aktualny stan polskiej energetyki oraz ewidentne sprzeczności interesów pomiędzy środowiskami promującymi energetykę opartą na OZE i „atomówkach”. Te rozbieżności wynikają również z uwarunkowań społecznych i historycznego rozwoju naszego kraju, w tym również energetyki. Mam na myśli także bariery psychologiczne, które jako bariery nietechniczne nie mogą być nie uwzględniane i nie poddane wnikliwej analizie. Ta analiza nie może jednak opierać się na stereotypach, a ludzi reprezentujących postawę głębszej wrażliwości nie można lekceważyć czy znieważać. Mówiąc o ekstremalnych zagrożeniach można też wspomnieć o zagrożeniu  związanym z ewentualnością ataku terrorystycznego. Współczesną energetykę można rozwijać w sposób bardzo różnorodny. Można sobie nawet wyobrazić współpracujące ze sobą odnawialne źródła energii i elektrownie czy mikroelektrownie jądrowe. Jednak nie można zapominać o tym, że są to drastycznie różniące się właściwościami źródła energii, a co z tym związane powodujące kształtowanie się nie tylko odmiennej kultury przemysłowej, ale również struktury i charakteru naszego państwa. Podczas gdy energia ze źródeł odnawialnych jest bardziej ekologiczna, ale też bardziej rozproszona, energia pozyskiwana ze źródeł kopalnych, w tym w szczególności energia jądrowa charakteryzuje się najwyższą gęstością mocy skumulowanej w jednostce masy czy objętości i definitywnie nie możemy jej uznać za czystą. Zupełnie odmienna jest również specyfika zatrudnienia, rodzaj wykonywanej pracy, sposób finansowania, możliwości partycypowania w korzyściach oraz ponoszenia odpowiedzialności za skutki w przypadku tych dwóch tak dalece różnych sektorów energetyki. Odnoszę wrażenie, że można nawet postawić tezę o wzajemnym wykluczaniu się energetyki opartej na źródłach odnawialnych i elektrowniach jądrowych. Krótko mówiąc  chodzi o to, aby nie zaprzepaścić tych możliwości rozwojowych naszego kraju, które pojawiają się w przypadku wykorzystywania OZE, mimo że kusząco proste i skuteczne wydaje się rozwiązanie problemu niedoboru energii poprzez rozbudowę reaktorów jądrowych.

Podsumowanie

Zagrożenia związane z rozwojem energetyki jądrowej związane są nie tylko z aspektem ryzyka w przypadku awarii technicznej, ataku terrorystycznego, ale wynikają z poważnych problemów związanych ze składowaniem odpadów, krótkim czasem eksploatacji elektrowni, ogromnymi nakładami inwestycyjnymi i kosztami rozłożonymi w czasie. Rozwój energetyki jądrowej odbija się na strukturze zatrudnienia,  aktywności społecznej, sposobie kształtowania otaczającej nas przestrzeni, możliwościach oddziaływania na przyrodę i budowania harmonijnych z nią relacji. Bardzo ważny jest również aspekt oszczędności i wykorzystywania  zasobów czystej energii, czy nawet energii odpadowej z już wykorzystywanych  procesów. W przypadku odnawialnych źródeł energii, które są mocno rozproszone istnieje wielka szansa bezpośredniego ich wykorzystywania przy użyciu technik bezpiecznych, bo nie wykraczających w skutkach poza możliwości naprawcze inwestorów i dodatkowo możliwych do realizowania w każdej gminie i osadzie ludzkiej.

Bogdan Wachowicz

mgr inż. elektronik, pedagog, założyciel Koła Miejskiego PKE w Knurowie, członek Komisji Rewizyjnej PKE OG w Katowicach

Może Ci się również spodoba

6 komentarzy

  1. admin napisał(a):

    Bardzo ciekawy i … odważny felieton. Oby tak dalej.

  2. wit napisał(a):

    Odważnie i nietuzinkowo. Tak trzymać – bynajmniej jest pole do dyskusji./..

  3. obserwator napisał(a):

    Czyli państwa uprzemysłowione to matoły bo już wiele lat temu wybudowali u siebie pełno elektrowni jądrowych i cieszą się z czystego powietrza i taniego prądu ?

  4. pepe napisał(a):

    Taki artykuł powinien być wzorem dla adderów i osób zajmujacych się półprofesjonalnie pozycjonowaniem. Kawał książki normalnie! I w pełni unikalna treść, nie ,mówiąc już o wartości w dziedzinie energetyki, ale na tym się nie znam.

  5. autor napisał(a):

    Do obserwatora:
    Żadne państwo nie jest matołem, nie wszystkie wybudowały u siebie pełno elektrowni jądrowych, jest wiele takich, które nie zbudowały ani jednej i cieszą się czystym powietrzem i prądem elektrycznym. Przed podjęciem każdego działania warto się zastanowić nad jego sensem i celowością. Każdy kraj to szczególna specyfika wynikająca z historycznego rozwoju, zasobów surowców energetycznych, prowadzonych badań naukowych, kultury technicznej itp. To że w Polsce takich elektrowni nie ma stanowi szczególną szansę rozwoju gospodarczego Polski. Są kraje w których likwiduje się elektrownie jądrowe i jest to ogromny problem. Żaden z krajów dysponujących elektrowniami jądrowymi nie rozwiązał do tej pory definiywnie problemu odpadów promieniotwórczych i co najważniejsze nie jest sztuką wybudować giganta dla zaspokojenia niedoborów energii, które mogą się okazać przejściowe i rozwiazywalne dużo prostszymi i bardziej bezpiecznymi – ekologicznymi metodami.

  1. 14 czerwca 2010

    […] Każda forma działalności przemysłowej ( a szczególnie obróbka materiałów…) niesie za sobą groźbę negatywnego wpływu na środowisko naturalne naszej planety. O ile znana nam firma BUDEXPERT  jest wzorcowym przykładem współistnienia zagadnień ekologicznych z realnymi zagrożeniami rozwoju nowoczesnych technologii ( pod katem ekologii / ochrony środowiska ) to mimo wszystko nie wolno Nam lekceważyć potencjalnych zagrożeń wynikających z tego typu działalności produkcyjnej.  Co prawda CIĘCIE WODĄ i CIĘCIE LASEREM to technologie “bezpieczne ekologicznie” , ale wiele pokrewnych technologii nie spełnia nowych wymagań europejskich norm jakości ISO*. Zapraszamy na stronę WWW PKE Knurów, na której sprecyzowano założenia PKE ekologia Knurów, historię powstania projektu, założenia programowe, dane kontaktowe i wiele innych informacji (również najnowsze artykuły – przykładowo “nie dla elekttrowni  atomowych w Polsce“ […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *